Wpływ ekranów na edukację dziecka
Wielu rodziców obawia się długofalowych skutków korzystania przez ich dzieci z urządzeń ekranowych. Martwią się m.in. o ich wpływ na koncentrację i proces przyswajania wiedzy. Obawy te są zrozumiałe, ponieważ urządzenia ekranowe są dziś tak powszechne, że trudno byłoby uniknąć ich obecności. Co za tym idzie, celem wychowania cyfrowego nie powinno być eliminowanie ekranów, lecz wspieranie dzieci w rozsądnym korzystaniu z nich. W artykule przyjrzymy się temu, jak urządzenia ekranowe wpływają na koncentrację, wielozadaniowość i proces uczenia się przez dzieci.
Rozproszenie uwagi
Kiedy spędzamy czas online, jesteśmy bombardowani informacjami. Zjawisko to dotyczy również dzieci. Informacje płyną do nich z bajek i programów, które oglądają lub są im dostarczane w formie powiadomień z aplikacji, z których korzystają. Kiedy są nieco starsze i używają komunikatorów internetowych, które również stają się źródłem stale napływających informacji. Warto pamiętać, że gry, aplikacje i inne elementy wirtualnej przestrzeni tworzone są w taki sposób, by przyciągać uwagę. Przez to wpływają na jej rozproszenie.
Przykład: Mateusz (9 lat) planuje wybudować fortecę w grze konstrukcyjnej. W pewnym momencie na ekranie pojawia się komunikat o tym, że jego kolega zdobył rekordowo dużą liczbę punktów w tej samej grze. Mateusz odrywa się od budowania swojej fortecy i zaczyna przeglądać wyniki kolegów, co zajmuje mu około 20 minut.
Ponieważ układ nerwowy dzieci wciąż dojrzewa, są one szczególnie podatne na rozpraszanie uwagi. Jeszcze przez długi czas będą uczyły się filtrowania bodźców. Warto pamiętać o tym, że wielość informacji płynących z urządzeń ekranowych jest tylko jednym z licznych „rozpraszaczy uwagi”. Istnieje wiele przyczyn, dla których dziecko może mieć trudności w skupieniu się. Należą do nich m.in.: temperament, wiek, warunki mieszkaniowe, nastrój, jaki dziecko ma danego dnia, atmosfera w domu itd. Dzieci różnią się między sobą i mają inne możliwości w zakresie skupiania uwagi i podatności na jej rozpraszanie.
Nie mamy wystarczających dowodów na to, że współczesne dzieci rozpraszają się bardziej niż ich rodzice i dziadkowie, gdy byli w ich wieku. Przestrzeń wirtualna jest jednak jednym z czynników, które mogą tę uwagę dodatkowo rozpraszać.
Jako rodzice możemy
- Stanowić dla dzieci dobry przykład – błędem jest nagminne odrywanie się od swoich zadań po to, by sprawdzać przychodzące wiadomości i powiadomienia. Warto trenować świadome korzystanie z urządzeń ekranowych. Rodzic dbający o swoją higienę cyfrową ma szansę pokazać dziecku, że urządzenia ekranowe mogą wzbogacać życie, a nie zakłócać je.
- Wyciszać telefon, kiedy spędzamy wspólnie czas – postępując w ten sposób rodzic pokazuje dziecku, że priorytetem jest to, co dzieje się w świecie poza cybermediami. Spędzanie czasu bez ekranów jest ważne również dla budowania satysfakcjonującego życia rodzinnego. Warto więc rezygnować z ich obecności, np. podczas wspólnego spaceru, zabawy czy czytania bajki.
- Rozmawiać z dziećmi i pokazywać im, jak wiele elementów świata online rozprasza nas i przeszkadza nam – w trakcie takich rozmów warto podkreślać, że możemy ograniczać te bodźce i uczyć się je ignorować. Dobrze jest również zachęcać dziecko, by próbowało samodzielnie odkrywać, co działa na nie rozpraszająco. Może to pomóc mu w rozwijaniu samoświadomości.
- Ograniczać bodźce rozpraszające dziecko – zanim dziecko dorośnie i nauczy się świadomie korzystać z urządzeń ekranowych, rolą rodzica jest tworzenie dla niego spokojnego i zrównoważonego otoczenia. Warto zadbać o to, by zminimalizować liczbę powiadomień, przychodzących na urządzenie, z którego korzysta dziecko. Rodzic powinien również zwrócić uwagę na to, by nie wykonywało ono kilku czynności online naraz. Urządzenie, z którego korzysta dziecko, powinno mieć zainstalowane programy ograniczające liczbę reklam. Nawiązując do przytoczonego wcześniej przykładu – gdyby powiadomienia w grze były wyłączone, wzrosłaby szansa na to, że Mateusz dokończy swoją budowlę. Pozwoliłoby mu to doświadczyć poczucia satysfakcji i sprawczości oraz uniknąć nieprzyjemnych emocji związanych z rywalizacją i porównywaniem się.
- Wyjaśniać, dlaczego wprowadzamy zasady ograniczające ilość bodźców płynących ze świata online – należy pamiętać, że dzieci chętniej przestrzegają zasad, w których tworzeniu biorą udział. Dobrze jest więc pytać je, co ich zdaniem może im pomagać w utrzymaniu skupienia podczas uczenia się czy zabawy, dlaczego to jest ważne, żeby je utrzymać, jak się czują, kiedy coś przerywa im zabawę lub naukę, jak chciałyby się przed tym chronić. Dopiero po zaangażowaniu dziecka w rozwiązywanie tego problemu można przedstawić mu swój punkt widzenia i zachęcać do jego rozważenia, wyjaśniać wątpliwości i pokazywać na przykładach, dlaczego dane zasady są ważne. Dzięki zaangażowaniu dziecka w analizę problemu i szukanie jego rozwiązania zasady nie będą traktowane przez dziecko jako zakazy i ograniczenia, ale jako sposób na stworzenie sobie spokojnej przestrzeni do uczenia się i zabawy.
Kilka słów o wielozadaniowości
My, dorośli, często jesteśmy wielozadaniowi. W tym samym momencie prowadzimy czat na żywo, SMS-ujemy z przyjacielem, oglądamy serial oraz sprawdzamy e-maile. Dzieci w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym zwykle nie korzystają jeszcze z urządzeń ekranowych w tak zaawansowany sposób. Nie zmienia to jednak faktu, że uczą się podejścia do nich poprzez obserwowanie nas.
Zdarza się również, że i one przebywając w wirtualnym świecie zaczynają działać wielozadaniowo. Bywa, że jednocześnie wyszukują na komputerze informacje potrzebne do wykonania pracy domowej, zerkają na włączony w tle ekran telewizora i sprawdzają na tablecie powiadomienia z gry. Takie postępowanie określa się jako wielozadaniowość mediową – jest ona czymś innym niż wielozadaniowość w ujęciu tradycyjnym.
Warto zadać sobie pytanie, czy człowiek naprawdę jest w stanie wydajnie robić dwie rzeczy naraz? Specjaliści twierdzą, że nie. Zasoby naszej uwagi są ograniczone. Kiedy więc staramy się dzielić ją między kilka zadań, część z nich wykonujemy gorzej. Nasz mózg nie jest w stanie koncentrować się na dwóch rzeczach jednocześnie. W rzeczywistości nie robimy kilku rzeczy naraz, ale przełączamy uwagę między różnymi czynnościami. Może być to obciążające dla mózgu oraz prowadzić do zmęczenia i mniejszej efektywności naszych działań.
Oznacza to, że zerkanie przez dziecko na telewizor czy sprawdzanie powiadomień na telefonie w czasie uczenia się może mieć niekorzystny wpływ na jej efekt. Wielozadaniowość mediowa często wydłuża czas pracy oraz osłabia zdolność krytycznego myślenia, zwłaszcza w przypadku bardziej skomplikowanych zadań.
Choć w naszym otoczeniu pojawia się coraz więcej urządzeń ekranowych, to od nas zależy, w jaki sposób my i nasze dzieci będziemy z nich korzystać. Warto, aby rodzice na własnym przykładzie pokazywali dzieciom, że wielozadaniowość mediową można ograniczać.
Przykład: Mama pomagała Emilce w nauce do sprawdzianu z angielskiego. W pewnym momencie rozległ się dźwięk wiadomości przychodzącej na telefon mamy. Ta podeszła do niego ze słowami: „Wyciszę telefon, a wiadomości sprawdzę, gdy skończymy się uczyć”.
Dobrze jest również tłumaczyć dziecku, dlaczego warto zajmować się jedną rzeczą naraz. Przykładowo, kiedy skupi się ono tylko na odrabianiu zadania domowego, prawdopodobnie zrobi to szybciej, a ryzyko, że popełni błąd, stanie się mniejsze.
Rolą rodzica jest tworzenie korzystnych warunków dla rozwoju dziecka. Kiedy korzysta ono z jednej funkcji urządzenia ekranowego, warto zadbać o to, by nie używało innych. Błędem jest również włączanie telewizora w tle, ponieważ wpływa on na dziecko dekoncentrująco. Dobrze jest zatroszczyć się o to, by w sytuacji, gdy dziecko korzysta z jednego urządzenia ekranowego, w jego otoczeniu nie znajdowały się inne. Zwiększa to szansę na to, że przychodzące powiadomienia nie będą rozpraszały dziecka. Czasem rozpraszająco wpływa sam fakt bliskości urządzenia i możliwości skorzystania z niego.
Istotne jest również to, by w miarę możliwości te same zasady dotyczyły wszystkich domowników. Takie zasady związane z wielozadaniowością mediową to np.:
- Kiedy oglądamy wspólnie film, nie sięgamy po telefon.
- Urządzenia, z których nie korzystamy, znajdują się poza zasięgiem naszego wzroku.
- Rozmawiając przez telefon z wykorzystaniem funkcji głośnomówiącej, nie przeglądamy Internetu.
Wpływ urządzeń ekranowych na uczenie się przez dziecko
Korzystanie z urządzeń ekranowych może mieć pozytywny wpływ na edukację dziecka. Okazuje się, że czytanie w Internecie odpowiednio dobranych treści może pomóc dziecku rozwijać umiejętność czytania, zwiększać zasób słów oraz motywować do nauki języka.
Również wysyłanie wiadomości tekstowych nie musi wpływać negatywnie na rozwój umiejętności pisania. Niektórzy badacze zwracają uwagę na to, że posługiwanie się w nich skrótami i specyficznym językiem może wpływać pozytywnie na rozwój kreatywności.
Warto jednak znać i stosować się do zaleceń specjalistów w sferze korzystania przez dzieci z urządzeń ekranowych. Można o nich przeczytać m.in. tu: https://pierwszekroki.net/zasady-korzystania-z-mediow-ekranowych/. Nadmierna ekspozycja na ekrany może mieć bowiem negatywne skutki dla rozwijania przez dziecko umiejętności ważnych do uczenia się poprzez:
- Negatywny wpływ na rozwój mowy i umiejętności komunikacyjnych – najważniejsze dla rozwoju mowy i zdolności komunikowania się z innymi są relacje z ludźmi. Jeśli dziecko zbyt wiele czasu spędza przed ekranami, ma mniejszą możliwość prowadzenia rozmów, poszerzania słownictwa i rozumienia sytuacji społecznych. Może to negatywnie wpływać na jego funkcjonowanie w przedszkolu i szkole.
- Zaburzenia koncentracji – nadmierna ilość bodźców i zbyt długi czas spędzany przed ekranami mogą wpływać niekorzystnie na możliwość utrzymania przez dziecko uwagi. Trudności w koncentracji, zwłaszcza na zadaniach wymagających dłuższego skupienia, mogą mieć negatywne przełożenie na proces nabywania wiedzy i rozwijania umiejętności szkolnych.
- Uzależnienie od ekranu – korzystanie z cybermediów jest bardzo angażujące. Brak ograniczeń czasowych oraz zły dobór treści do wieku dziecka mogą prowadzić do rozwoju uzależnienia od ekranów. Oderwanie się od ekranu może być dla dziecka bardzo trudne. Nadmierne przywiązanie do urządzeń osłabia motywację do rozwijania pasji i uczenia się.
- Problemy zdrowotne – zarówno nadmierne korzystanie z ekranu, jak i siedzący tryb życia mogą mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia. Wady postawy, bóle głowy czy oczu będą pogarszać samopoczucie dziecka i utrudniać uczenie się. Nadmierna ekspozycja na światło niebieskie, ograniczenie czasu snu i niska aktywność ruchowa wywołują zaś zmęczenie oraz zmniejszają energię na naukę i zabawę.
Życie w cyfrowej erze nie musi negatywnie odbijać się na edukacji dziecka. Istotne jest jednak przestrzeganie zaleceń specjalistów oraz wspieranie dziecka w rozwijaniu umiejętności korzystania z urządzeń ekranowych w uporządkowany i konstruktywny sposób. Bardzo ważne jest zachowanie odpowiednich proporcji między czasem spędzanym online a czasem, gdy rozmawiamy z innymi twarzą w twarz bez rozpraszania się cybermediami To aktywności podejmowane poza urządzeniami ekranowymi powinny zajmować centralne miejsce w życiu dziecka i jego rodziny.
Czy ten artykuł był:
| Interesujący | |
| Zrozumiały | |
| Przydatny | |
|
|
Maria Engler


